Read about Ch艂opcy z Botany Bay (podw贸jnie) by Szanty and see the artwork, lyrics and similar artists.
Sailing to Botany Bay The captain that is our commander He sails by the stars and the sun If e'er well I live I'll return again To me darling sweet kisses I'd run. CHORUS For seven long years he's transported Seven long years and a day Oh I wish I were drowned on the ocean bed For they've taken my truelove away CHORUS If I had the wings of a
Lyrics & Chords of Ch艂opcy Z Botany Bay by Per艂y I 艁otry, 37 times played by 1 listeners - get pdf, listen similar
Podeprzyj bracie ci臋偶ki 艂eb, na 艂awie ze mn膮 si膮d藕.Pos艂uchaj, a opowiem Ci dziwn膮 histori臋 m膮,Jak za 偶eglarski trud i zn贸j odp艂aci艂 mi si臋 los,呕e Anglii mej
Don and thing mankind, Botany hit a land mine it's Cloverland [Hook] [D-Red] Is it that Clover, pushing big body with the V-12 motor Fully loaded chopper, bout to tear it off your shoulder Soldiers, on a mash to sell a million copies R.I.P. Lil' Gator, but you still forever Botany Watch me, break em off a leaf Clover style
Listen online to Taverna Folkowa Latarnia - Chlopcy z Botany Bay and find out more about its history, critical reception, and meaning. Playing via Spotify Playing via YouTube Playback options
Read about CH艁OPCY Z BOTANY BAY by Drakkar P贸艂nocnych Fiord贸w and see the artwork, lyrics and similar artists.
Botany Bay - 33.983333333333151.18333333333Koordinaten: 33 掳 59 '0 "S, 151 掳 11' 0" E The Botany Bay is a large bay in the city area of Sydney, about seven kilometers south of the Central Business District ( downtown). On April 29, 1770 it was the scene of the first landing of the British in Australia by James Cook.
My baby will meet me when the Lear jet lands Keys to the MG will be in her hands Some reggae on the radio and we're on our way I've got to get back to my Montego Bay
Toast. Toast I. Tysi膮ce mil. Ucieczka z Nassau "Brander". Wspomnienie. Wypij jeszcze raz. Z艂oto dla zuchwa艂ych. 33 piosenki Mietek Folk wraz z chwytami na gitar臋 i ukulele oraz fan-klub wykonawcy.
eE5Qx. Ref: By艂 pi臋膰dziesi膮ty dziewi膮ty rok. a G a ... Ref: By艂 pi臋膰dziesi膮ty dziewi膮ty rok. a G a Pami臋tam ten grudniowy dzie艅 a e Gdy o艣miu m臋偶czyzn zabra艂 sztorm a e a Gdzie艣 w oceanu wieczny cie艅. d e a W grudniowy p艂aszcz okryta 艣mier膰 a G a Spod czarnych nieba zesz艂a chmur. a e Przy brzegu kona艂 smuk艂y bryg a G a Na pomoc "Mona" posz艂a mu. d e a Gdy przyszed艂 sygna艂 ka偶dy z nich Wp贸艂 dojedzonej strawy dzban Porzuci艂, by na przysta艅 biec, Wyruszy膰 w ten dziki z morzem tan! A fale w艣ciekle bi艂y w brzeg, Ryk morza t艂umi艂 ch艂opc贸w krzyk, "Mona" do brygu dzielnie sz艂a Lecz brygu ju偶 nie widzia艂 nikt. Na brzegu kobiet niemy szloch, W ramiona ich nie wr贸c膮 ju偶. Gdy oceanu twarda pi臋艣膰 Uderzy w ratownicz膮 艂贸d藕! I tylko krwawy s艂o艅ca dysk Schyli艂o ju偶 po ci臋偶kim dniu, Mrok okry艂 morze , niebo, brzeg Wiecznego ca艂un 艣ciel膮c snu. Wiem dobrze, 偶e synowie ich Te偶 w morze p贸jd膮, kiedy zn贸w Do oczu komu艣 zajrzy 艣mier膰 I wezwie ratownicz膮 艂贸d藕. Kto艣 m贸wi艂, 偶e z gliny ulepi艂 mnie Pan, e H7 e H7 A ... Kto艣 m贸wi艂, 偶e z gliny ulepi艂 mnie Pan, e H7 e H7 A przecie偶 si臋 sk艂adam z ko艣ci i krwi. e H7 e H7 Ko艣ci i krwi i jarzma na kark, e e7 a a7 I pary r膮k, pary silnych r膮k. H7 e Co dzie艅 szesna艣cie ton, e H7 I co z tego mam? e H7 Tym wi臋cej mam d艂ug贸w, e H7 Im wi臋cej mam lat . e H7 Nie wo艂aj 艢wi臋ty Piotrze, e e7 ja nie mog臋 przyj艣膰, a a7 bo dusz臋 swoj膮 odda艂em za d艂ug. H7 e Gdy matka mnie rodzi艂a pochmurny by艂 艣wit. Podnios艂em wi臋c szufl臋, poszed艂em pod szyb, Nadzorca mi rzek艂- Nie zbawi ci臋 Pan, Za艂aduj co dzie艅 po szesna艣cie ton. Czort mo偶e da艂by rad臋, a , mo偶e i nie, Szesnastu tonom podo艂a膰 co dzie艅. Szesna艣cie ton, szesna艣cie jak drut, Co dzie艅 nie da rady nawet we dw贸ch. Gdy kiedy mnie spotkasz, lepiej z drogi mi zejd藕, Bo byli ju偶 tacy, nie pytaj gdzie s膮. Nie pytaj gdzie s膮, bo zawsze jest kto艣, Nie ten, to 贸w, co urz膮dzi ci臋. Wielorybnik Johny nazywali go G -Whalin ... Wielorybnik Johny nazywali go G -Whaling Johny, hay- O! D D7 A hardy, twardy by艂 z niego ch艂op G -Odp艂yn膮艂 John do Hilo! D G Dziewczyny zawsze ko艂o siebie mia艂. Z jedn膮 tak膮 nawet o偶eni膰 si臋 chcia艂. W g艂owie ca艂kiem baba przewr贸ci艂a mu. Kumple ju偶 wiedzieli, 偶e nied艂ugo slub. Bardzo szybko jednak porzuci艂a go. Z tej rozpaczy Johny zacz膮艂 pi膰 jak smok. W tawernie Johny sp臋dza艂 ca艂e dnie. M贸wi艂: "呕ycie dla mnie ju偶 straci艂o sens". Kiedy forsa wysz艂a i nie mia艂 za co pi膰 Kumple mu radzili: "Teraz w morze idz". Fale nim rzuca艂y, rzyga艂 par臋 dni, W kr贸tkim czasie jednak by艂 najlepszym z nich. Wieloryb贸w nat艂uk艂 tak, jak ma艂o kto. W porcie forsa prawie zasypa艂a go. Wielorybnik Johny nazywali go, A hardy, twardy by艂 z niego ch艂op! Szanty tej oczywi艣cie NIE 艣piewa si臋 z gitar膮, podane ch ... Szanty tej oczywi艣cie NIE 艣piewa si臋 z gitar膮, podane chwyty maj膮 pom贸c w rozpoznaniu linii melodycznej. Wsp贸艂czesny rasowy szantymen w tym momencie 艣piewa z reszt膮 publiczno艣ci a'cappella, dodatkowo stukaj膮c d艂oni膮 w pud艂o bezrobotnej na ten utw贸r gitary. Ulubionym patentem wielu os贸b podczas gromadnego 艣piewania tej szanty jest g艂o艣ne akcentowanie, niemal okrzykiem, s艂owa "艂up" w ostatniej zwrotce 1. W d贸艂 od rzeki, poprzez London Street, | c B c B Ps贸w kr贸lewskich oddzia艂 zwarty szed艂. | c B c Ojczy藕nie trzeba dzi艣 艣wie偶ej krwi | g f G Marynarzy floty wojennej. | B c B c 2. A 偶e by艂em wtedy silny ch艂op, W t艂umie z艂owi艂 mnie sier偶anta wzrok. W kajdanach z bramy wywlekli mnie - Marynarza floty wojennej. 3. Jak o prawa upomina膰 si臋 Na gretingu nauczyli mnie. Niejeden krwi膮 wtedy sp艂yn膮艂 grzbiet Marynarza floty wojennej. 4. Nikt nie zliczy ile krwi i 艂ez Wsi膮k艂o w pok艂ad, gdy si臋 zacz膮艂 rejs, Dla chwa艂y twej, s艂odki kraju m贸j, Marynarzy floty wojennej. 5. Hen, za ruf膮 cichy zosta艂 l膮d, Jeste艣 tylko par膮 silnych r膮k. Dow贸dca tu Twoim bogiem jest Marynarzu floty wojennej. 6. Gdy 艂apaczy szyk formuje si臋, W pierwszym rz臋dzie mo偶esz ujrze膰 mnie. Kto stanie na mojej drodze dzi艣 - | 艁up stanowi floty wojennej! |bis Szli艣my we czterech, jasny gwint! e H7 e D膮 ... Szli艣my we czterech, jasny gwint! e H7 e D膮艂 przez dni szereg ostry wind, G D G E W dymi膮cej chmurze dysza艂 port, a E a E a Szli艣my ponurzy, jak na mord. e H7 e Jeszcze nas ciska艂, jeszcze trwa艂 Szkwa艂, co chmurzyska nisko gna艂. Fajna ferajna nas tam sz艂a: Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja. Fajna ferajna nas tam sz艂a: a E a E a Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja. e H7 e H7 Fajna ferajna nas tam sz艂a: a E a E a Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja. e H7 e Ochro艅 mnie Bo偶e, nie chcia艂bym 呕eby mnie no偶em kiedy Jim, A wnet po go艣ciu znikn膮艂 艣lad, Kiedy mu gard艂o rozci膮艂 Pat. A gdy na statku wybuch艂 bunt, To na ostatku strzela艂 Szpunt, Ja wtedy szczeniak, ale ju偶 艁apy w kieszeniach, no i n贸偶. Mrok g臋stnia艂 ci膮gle, jak to mrok, We mgle 艂omota艂 suchy krok, 艢lepa uliczka, 艣lepa noc I tajemnicza nocy moc. Zgubieni do cna po艣r贸d mg艂y, Ani rozpozna膰, kto kim by艂. Fajna ferajna nas tam sz艂a: Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja. Zimno okrutnie, trudno znie艣膰, Mo偶e by w贸dy dali gdzie艣, My nie bogaci, ale c贸偶, Zap艂aci膰 za nas mo偶e n贸偶. I 艣wiat艂o nik艂e b艂ys艂o gdzie艣, I ju偶 my pod finglem "Zdech艂y pies". Fajna ferajna nas tam sz艂a: Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja. Pili艣my nie藕le, ju偶 to ju偶, Ka偶dy przy krze艣le swym wbi艂 n贸偶, Rachunek w szynku zliczy艂 Szpunt Funt贸w szterling贸w ca艂y funt. "Zap艂aci膰 no偶em" - m贸wi Pat I cztery no偶e w sto艂u blat. Szynkarz si臋 zgodzi艂, no偶e wzi膮艂, A my poszli艣my dalej z mg艂膮. Ech, co ja tam wam b臋d臋 pl贸t艂, Struga膰 wariata, 艂ga膰 jak z nut To ka偶dy umie, ale tak Jak my rozumie膰 nocy smak I smak przygody, kt贸ra dr偶y, Ech, gada膰 szkoda, wy nie my, Wy nie ferajna taka, jak Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja. Szesna艣cie lat mia艂em, gdy na 偶agle ... Szesna艣cie lat mia艂em, gdy na 偶agle | e Pierwszy raz w 艣wiat przyjaciel mnie zabra艂 - | a Wdzi臋czny jestem mu za to do dzi艣. | h a h Morze jest mym 偶yciem i 偶ywio艂em Do ko艅ca dni. Teraz, gdy zacz膮艂em, Przyja藕艅 z nim - z tego ju偶 nie da si臋 wyj艣膰. Morze i wiatr, na dobre i na z艂e, | a Przez wiele lat szuka艂em, znalaz艂em. | e Mi艂a, b艂agam, nie zrozum mnie 藕le. | h e E7 Kocham Ci臋 tak, jak swoje przestworza | a Pokocha艂 wiatr, a jednak, o Morzu, | e Nie wiem, czy mi艂o艣膰 to te偶, czy zew? | h a h e a h Miesi膮ce dwa na morzu bez Ciebie To deszcz i mg艂a, to s艂o艅ce na niebie. Zdj臋cie Twe nad g艂ow膮 w koi swej mam. Na grzbietach fal poznaj臋 艣wiat nowy, Kr膮偶臋 w艣r贸d ska艂 czujny, gotowy, Lecz sercem uparcie w臋druj臋 tam, tam, gdzie Ty. Miesi臋cy sze艣膰 we dwoje zn贸w w domu, M贸wisz, 偶e mnie nie oddasz nikomu, Wi臋cej nic nie zabierze Ci mnie. Dajesz mi to, co wa偶ne jest w 偶yciu, Lecz serce me cichutko i skrycie W morze jachtem 偶egluje co dzie艅, cho膰 we 艣nie. Morze i wiatr, na dobre i na z艂e, Przez wiele lat szuka艂em, znalaz艂em. Mi艂a, b艂agam, nie zrozum mnie 藕le. Kocham Ci臋 tak, jak swoje przestworza Pokocha艂 wiatr, a jednak, o Morzu, Nie wiem, czy mi艂o艣膰 to te偶, czy zew? 1. Na ta艅cach j膮 pozna艂em, d艂ugow艂os膮 blond ... 1. Na ta艅cach j膮 pozna艂em, d艂ugow艂os膮 blond | G C D G Dziewczyn臋 moich marze艅. Nie wiadomo sk膮d | G e C D7 Ona si臋 tam wzi臋艂a, pi臋kna niczym kwiat. | G e C F D7 Czy jak syrena wysz艂a z morza, czy j膮 przygna艂 wiatr? | G C D7 G Ref.: 呕egnaj Irlandio, czas w drog臋 mi ju偶, W porcie gotowa stoi moja 艂贸d藕. Na wielki ocean przyjdzie mi zaraz wyj艣膰 I po偶egna膰 si臋 z dziewczyn膮 na Lough Sholin. 2. Uj膮艂em j膮 za r臋k臋 delikatn膮 jak Latem ma艂y motyl albo r贸偶y kwiat. Poszed艂em z ni膮 na pla偶臋 ws艂ucha膰 si臋 w szum fal, Pokaza艂em jasnow艂osej wielki morza czar. 3. Za moment wyp艂ywam w d艂ugi, trudy rejs I z pi臋kn膮 m膮 dziewczyn膮 przyjdzie rozsta膰 si臋. 呕agle p贸jd膮 w g贸r臋, wiatr mnie pogna w prz贸d I przez morza mnie powiedzie. Ty zostaniesz tu. 1. W s艂oneczny, wietrzny dzie艅, | e D G W mym mie艣cie L ... 1. W s艂oneczny, wietrzny dzie艅, | e D G W mym mie艣cie Lunenburg, | D G H7 W dwudziestym pierwszym roku zrodzi艂 si臋. | e a Mia艂 pi臋kny ostry dzi贸b, | D7 G Solidny, mocny tors, | H7 e A ochrzczono go po prostu: "Bluenose". | a7 H7 e Ref.: "Bluenose", dzielne imi臋 Twe, | e D G e Zna Ci臋 morze i ocean zna. | C D G H7 "Bluenose", p贸艂nocnych szlak贸w kr贸l, | e D G e S艂awa Twoja w 艣lad za Tob膮 sz艂a. | a H7 e 2. Tysi膮ce przeby艂 mil W dwadzie艣cia d艂ugich lat Ten szkuner z oceanem za pan brat. Mia艂 zawsze dosy膰 si艂, Lecz jednak rafy cios Powali艂 go i zgin膮艂 tak "Bluenose". Ref.: "Bluenose", dzielne imi臋 Twe Zna艂o morze i ocean zna艂! "Bluenose" zasn膮艂 wiecznym snem W艣r贸d zdradliwych karaibskich ska艂! 3. Lecz, by w legendzie tej Zachowa膰 偶yw膮 tre艣膰, To, gdy z pochylni kiedy艣 szkuner zszed艂, Zaszemra艂 gapi贸w t艂um - Us艂yszeli wiatru g艂os: - Popatrzcie, to po prostu "Bluenose"! Ref.: "Bluenose", zn贸w poniesiesz nas! | Zna Ci臋 morze i ocean zna! | "Bluenose", b臋dziesz kr贸lem zn贸w! | Dobry wiatr Twym 偶aglom 偶ycie da! |bis 1. Gdyby tak kto艣 przyszed艂 i powiedzia艂: | a ... 1. Gdyby tak kto艣 przyszed艂 i powiedzia艂: | a - Stary, czy masz czas? | G a Potrzebuj臋 do za艂ogi jak膮艣 now膮 twarz, | C G7 C Amazonka, Wielka Rafa, oceany trzy, | C C7 F d Rejs na ca艂o艣膰, rok, dwa lata - to powiedzia艂bym: | d a E7 a Ref.: Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht? | a G a Gdzie ta koja wymarzona w snach? | C G C Gdzie te wszystkie sznurki od tych szmat? | g A7 d A7 d Gdzie ta brama na szeroki 艣wiat? | a E7 a Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht? Gdzie ta koja wymarzona w snach? W ka偶dej chwili p艂yn臋 w taki rejs, Tylko gdzie to jest? No gdzie to jest? 2. Gdzie艣 na dnie wielkiej szafy le偶y ostry n贸偶, Stare d偶insy wystrz臋pione impregnuje kurz, W kompasie ig艂a zardzewia艂a, lecz kierunek znam, Bior臋 w贸r na plecy i przed siebie gnam. 3. Przesz艂y lata zapyzia艂e, rz臋s膮 por贸s艂 staw, A na przystani cz贸艂no sta艂o - kolorowy paw. Zaokr膮gli艂y si臋 marzenia, wyja艂owia艂 step, Lecz ci膮gle marzy o za艂odze ten samotny 艂eb. 1. Co zrobi膰 z tym zawianym Jankiem? Co zrobi膰 z tym ... 1. Co zrobi膰 z tym zawianym Jankiem? Co zrobi膰 z tym zawianym Jankiem? Co zrobi膰 z tym zawianym Jankiem Takim wczesnym rankiem? Ref.: Hej, hej, wczesnym rankiem! Hej, hej, wczesnym rankiem! Hej, hej, wczesnym rankiem, Gdy stawiamy 偶agle! 2. Hej, tam! Pod szpigat niech go wtrocz膮 I niech tam szmergla zmo偶e 艣pi膮czk膮, Konopn膮 zwi膮za膰 go obr膮czk膮, Takim wczesnym rankiem. 3. A potrz膮saj膮c przed u偶yciem Zr贸bcie mu 艂a藕ni臋 na bukszprycie, Szuwaksem wyszorujcie knykcie, Takim wczesnym rankiem. 4. Ze szczypty wody, z wiadra soli Zgotujcie t臋gi mu rosolik! Niech sobie ch艂ypnie, a do woli, Takim wczesnym rankiem. 5. A te偶 przydajcie na omast臋 Do karku musztardowy plaster, A gard艂o podp臋dzlujcie klajstrem, Takim wczesnym rankiem. 6. Wyschni臋ty by艂em ju偶 jak 艂yko, 呕em nawet ruszy膰 nie m贸g艂 grdyk膮, Musia艂em sobie krzyn臋 艂ykn膮膰 Takim wczesnym rankiem. 7. Co zrobi膰 z t膮 zielon膮 偶ab膮? Co zrobi膰 z t膮 zalan膮 艂ajb膮? Co zrobi膰 z t膮 kr贸low膮 Sab膮 Takim wczesnym rankiem? ref...
Tekst piosenki: Ju偶 nad Hornem zapada noc wiatr na 偶aglach po艂o偶y艂 si臋 a tam jeszcze korsarze na Botany Bay /BIS upychaj膮 zdobycze swe /BIS Jolly Roger na maszcie ju偶 艣pi jutro przyjdzie z Hiszpanem si臋 bi膰 a korsarze znudzeni na Botany Bay za zwyci臋stwo dzi艣 b臋d膮 swe pi膰 艢niady Clark puchar wznosi do ust bracia niech toast idzie na dno tylko Johnny nie pije bo kilka mil st膮d otuli艂o z艂e morze go Nie podnosi kielicha do ust zawsze on tu najg艂o艣niej si臋 艣mia艂 mistrz fechtunku z Florencji ugodzi艂 go ju偶 nie b臋dzie za szoty si臋 bra艂 W starym porcie zap艂acze Margot jej kochanek nie wr贸ci ju偶 za dezercj臋 do panny na kei w Brisbane odda膰 musia艂 sw膮 g艂ow臋 pod n贸偶 Tak niewielu zosta艂o dzi艣 ich reszt臋 zabra艂 Neptun pod dach cho膰 na ustach wci膮偶 u艣miech to w sercach l贸d w kuflu miesza si臋 rum i strach To ostatni chyba ju偶 rejs cios sztyletem lub kula w pier艣 B贸g na szkuner w niebiosach zabierze ich wszystkich ch艂opc贸w z Botany Bay
Ju偶 nad Hornem zapada noc a G a wiatr na 偶aglach po艂o偶y艂 si臋 a G a a tam jeszcze korsarze z Botany bay | d G C a upychaj膮 zdobycze swe |BIS a G a Jonny Roger na maszcie juz 艣pi jutro przyjdzie z Hiszpanem si臋 bi膰 a tam jeszcze korsarze znad Botany Bay a zwyci臋stwo dzi艣 b臋d膮 swe pi膰 艢niady Clark puchar wznosi do ust bracia niech toast idzie na dno tylko Johnny nie pije bo kilka mil st膮d otuli艂o z艂e morze go Nie podnosi kielicha do ust zawsze on tu najg艂o艣niej si臋 艣mia艂 mistrz fechtunku z Florencji ugodzi艂 go ju偶 nie b臋dzie za szoty si臋 bra艂 W starym porcie zap艂acze Margo jej kochanek nie wr贸ci ju偶 za dezercj臋 do panny na kei w Brisbane odda膰 musia艂 sw膮 g艂ow臋 pod n贸偶 Tak niewielu zosta艂o dzi艣 ich reszt臋 zabra艂 Neptun pod dach cho膰 na ustach wci膮偶 u艣miech to w sercach l贸d w kuflu miesza si臋 rum i strach To ostatni chyba ju偶 rejs cios sztyletem lub kula w pier艣 B贸g na szkuner w niebiosach zabierze ich wszystkich ch艂opc贸w z Botany Bay
锘縊pracowanie Szanty (290) 1. Ju偶 nad Hornem zapada noc, | a G a Wiatr na 偶aglach po艂o偶y艂 si臋, | a G a A tam jeszcze korsarze na Botany Bay | | d G C a Upychaj卤 zdobycze swe. |bis (i nast臋pne) | a G a 2. Jolly Roger na maszcie ju偶 艣pi, Jutro przyjdzie z Hiszpanem si臋 bi膰, A korsarze znu偶eni na Botany Bay Za zwyci臋stwo dzi艣 b臋d卤 swe pi膰. 3. 艢niady Clark puchar wznosi do ust: "Bracia, toast: Niech idzie na dno!" Tylko Johny nie pije, bo kilka mil st卤d Otuli艂o z艂e morze go. 4. Nie podnosi kielicha do ust, Zawsze on tu najg艂o露niej si臋 露mia艂. Mistrz fechtunku z Florencji ugodzi艂 go, Ju偶 nie b臋dzie za szoty si臋 bra艂. 5. W starym porcie zap艂acze Margot, Jej kochany nie wr贸ci ju偶. Za dezercj臋 do panny na kei w Brisbane Odda膰 musia艂 sw卤 g艂ow臋 pod n贸偶. 6. Tak niewielu zosta艂o dzi露 ich, Reszt臋 zabra艂 Neptun pod dach. Cho膰 na ustach wci卤偶 u艣miech, to w sercach l贸d, W kuflu miesza si臋 rum i strach. 7. To ostatni chyba ju偶 rejs, Cios sztyletem lub kula w pier艣. B贸g na szkuner w niebiosach zabierze ich, Wszystkich ch艂opc贸w z Botany Bay. 8. Ju偶 nad Hornem zapada noc, Wiatr na 偶aglach po艂o偶y艂 si臋, A tam jeszcze korsarze na Botany Bay Upychaj卤 zdobycze swe. Video Komentarze Dodaj komentarz ...i/lub link do filmiku video Zaloguj si臋 do serwisu Ka偶demu brzmi tak, jak ma gitar臋 nastrojon膮:D Jak mi nie brzmi w Am, to zak艂adam sobie kapodaster:D Zauwa偶y艂em, 偶e du偶o komentarzy, to "bitwy" na tonacj臋:D Mnie osobi艣cie pasuje najbardziej Dm. Wol臋 jednak gra膰 sobie melodi臋 - jest 艣wietna [na podstawie wykonania Mietek Folk]. W og贸le uwielbiam wstawki gitarowe grane od d藕wi臋ku d:) Przyk艂adowo Emeryt [EKT Gdynia]:D Podoba mi si臋 podany w poprzednim komentarzu uk艂ad:d|C|d|d|C|F|B|C|d|d|C|d:|| tylko ja doda艂bymjeszcze jedno B pomi臋dzy ostatnimi dwoma d na ko艅cu .Wygl膮da艂oby to w ten spos贸b:d|C|d|d|C|F|B|C|d|B|d|C|d:| i moim zdaniem jest OK Osobi艣cie c贸rce przeo偶y艂em to na inn膮 tonacj臋 du偶o prostsz膮 tak膮 dla zupe艂nie pocz膮tkuj膮cego i wygl膮da to tak: eDe eDG CDe CDe - bis Ten jest do niczego!!! Taki jest zbli偶ony do oryginalu ale za to trudniejszy d|C|d|d|C|F|B|C|d|d|C|d:|| itd. Zobaczcie sami! to raczej leci a G a C G C d G C a C G a